bc1u4159.jpg

 

CO TO JEST SAKRAMENT ŚWIĘCEŃ?

 

Sakrament święceń jest sakramentem, dzięki któremu posłanie, powierzone przez Chrystusa Apostołom, nadal jest spełniane w Kościele aż do końca czasów. Jest to więc sakrament posługi apostolskiej" /KKK 1536/. Obejmuje on trzy sakramentalne stopnie tej posługi: diakonat, prezbiterat (kapłaństwo) i episkopat (biskupstwo).

 

Sakramentu Święceń udziela biskup przez włożenie rąk na głowę kandydata do święceń i modlitwę do Ducha Świętego. W przypadku święceń prezbiteratu namaszcza też jego dłonie i podaje do rąk kielich do odprawiania Mszy Świętej. Daje mu władzę odpuszczania grzechów i nauczania. Sakrament ten sprawia, że wyświęcony ma udział w kapłaństwie Chrystusa i w imieniu Chrystusa oraz jego mocą spełnia czynności kapłańskie: chrzci, rozgrzesza, odprawia Mszę świętą, namaszcza chorych, naucza, błogosławi, modli się w imieniu całego Kościoła.

 

Kapłanem może być każdy ochrzczony i bierzmowany mężczyzna, którego Bóg do tego powoła, a Kościół Święty dopuści. Wszyscy chrześcijanie mają obowiązek modlić się o liczne i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. W naszej parafii w każdy pierwszy czwartek miesiąca modlimy się w tej intencji, a także o uświęcenie duchowieństwa. Prosimy serdecznie Parafian i Gości o modlitwę w intencji Ojców i Braci pracujących w naszej parafii i z niej pochodzących.

 

Uwaga: Jeśli zastanawiasz się nad swoim powołaniem; wydaje ci się, że Bóg zaprasza Cię do pasterskiej posługi w Kościele Świętym, bądź też chciałbyś poświęcić swoje życie Bogu jako brat zakonny (lub siostra - w przypadku kobiet i dziewcząt) - nie lekceważ tego głosu i umów się na rozmowę z lokalnym animatorem duszpasterstwa powołań, którym przy naszym klasztorze jest o. Jędrzej.
Zobacz też: www.trzejtowarzysze.pl.

 

 

 

 

 

WARTO WIEDZIEĆ...

 

Trzy stopnie Sakramentu Święceń:

 

Diakonat to pierwszy (najniższy) stopień w hierarchii sakramentu święceń w Kościele rzymskokatolickim. Jest to tzw. stopień służby, gdyż zadaniem diakonów jest udzielanie pomocy i służenie kapłanom – prezbiterom i biskupom. Sam diakon nie jest natomiast kapłanem. Początków diakonatu tradycja chrześcijańska upatruje we fragmencie Dziejów Apostolskich, który mówi o ustanowieniu Siedmiu do obsługi stołów (Dz 6).

 

Prezbiteriat jest drugim stopniem w hierarchii święceń. Równocześnie jest pierwszym stopniem kapłańskim. Urząd prezbitera (powszechnie „księdza”) sięga starożytności; prezbiterzy byli wyznaczani już w pierwszych gminach chrześcijańskich, o czym wspomina w swoich listach św. Paweł (1 Tm 4, 14; 5, 17-19; Tt 1,5). Każdy prezbiter podlega biskupowi diecezji, w której pełni swoją posługę; można powiedzieć, że jest jego współpracownikiem.

 

Episkopat jest trzecim i najwyższym stopniem w hierarchii święceń w Kościele katolickim i jednocześnie drugim stopniem uczestniczenia w kapłaństwie Chrystusa. Osobę, która przyjęła święcenia episkopatu, nazywa się biskupem. Ma on prawo do prowadzenia Kościoła partykularnego lub diecezji przez własne nauczanie, troskę duszpasterską i przewodniczenie podczas sprawowania liturgii.

 

 

Odpowiedzialne powołanie

 

Powołanie kapłańskie jest połączone z największą odpowiedzialnością, jaka istnieje na ziemi. Jest to odpowiedzialność za wieczne losy człowieka. Wszystkie inne powołania mają wymiar doczesny. Odpowiedzialność lekarza dotyczy doczesnego życia człowieka. Odpowiedzialność pedagoga jest skoncentrowana na wychowaniu człowieka. Kapłan jest odpowiedzialny za doczesne i wieczne szczęście człowieka. Nie ma drugiej tak wielkiej odpowiedzialności jak kapłańska.

 

Kapłan przeżywa bolesne rozdarcie, które płynie z dwóch źródeł. Ze świadomości świętości i doskonałości Boga, którego ma głosić, i z własnej słabości, niedojrzałości i grzeszności. Naczynie jest gliniane, a w tym naczyniu Bóg umieścił niezwykłe skarby. Ponieważ ludzie wpierw dostrzegają naczynie, a dopiero później odkrywają jego zawartość, kapłan przeżywa rozdarcie między swoją słabością, a świętością, której służy. To rozdarcie towarzyszy kapłanowi od momentu święceń aż do śmierci.

 

Źródło rozdarcia jest ukryte również w zestawieniu objawienia Bożego z prawdą o człowieku. Wymagania objawienia są bardzo twarde, mocne i nigdy nie można ich dostosować do człowieka. Kapłan jako człowiek dobrze rozumie wszystkie układy międzyludzkie. W wielu wypadkach jest podobny do lekarza, który wie, że można uleczyć danego człowieka wyłącznie przez ciężką operację, a nie potrafi go przekonać, aby tej operacji się poddał. Ta bezradność kapłana wobec ludzkich chorób boleśnie męczy.

 

Drugi aktualny problem to celibat w kapłaństwie. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że w duchu Ewangelii można być kapłanem i mieć własną rodzinę. Św. Piotr miał żonę, miał dom, prawdopodobnie większość Apostołów miała swoje rodziny. W Kościołach Wschodnich kapłaństwo jest połączone z powołaniem małżeńskim i rodzinnym. W Kościele rzymsko-katolickim wezwano kapłanów, aby rezygnowali z życia małżeńskiego przyjmując życie w celibacie. Kościół kierował się w tym wypadku troską o to, by to ludzkie naczynie, w którym Bóg złożył swoje wielkie dary, było możliwie doskonałe. Chodziło o to, by kapłan w swoim życiu objawił wyższość ducha nad ciałem. Jest to religijny motyw. Drugi był społeczny. Kapłan, który ma żonę i dzieci, jest skrępowany więzami rodzinnymi, nie może oddać się wyłącznie posłudze dla zbawienia innych. Jest duchowo rozdarty między obowiązki męża, ojca, a obowiązki wypływające z posługi kapłańskiej. Te dwa motywy zadecydowały o tym, że Kościół rzymsko-katolicki wprowadził jako swoje prawo połączenie celibatu z kapłaństwem.

 

Warto dodać, że dla człowieka dojrzałego celibat nie jest trudny. Dojrzałość bowiem objawia się w harmonii ciała z duchem. Człowiek dojrzały czyni to, co chce, a nie to, co mu się zachce. Takich ludzi żyjących w celibacie jest miliony, a wielu pożegnawszy męża czy żonę, w stanie wdowca czy wdowy, pozostaje przez dziesiątki lat do końca życia w celibacie. Dla dojrzałego człowieka celibat nie jest trudny. Wielu świadomie i dobrowolnie wybiera życie bez małżeństwa dla celów czysto doczesnych, zwłaszcza społecznych. Problemy pojawiają się wówczas, gdy na celibat zdecyduje się człowiek niedojrzały.

 

W ocenie łamania celibatu przez kapłana trzeba się liczyć z pewnymi proporcjami. Podobnie jak obserwujemy dużą niedojrzałość ludzi, którzy dziś decydują się na małżeństwo, co przejawia się później w żądaniu rozwodów, tak proporcjonalnie, ponieważ kapłan wychodzi z tego samego środowiska, można obserwować pewną niedojrzałość w podejściu do celibatu kapłańskiego. Czy z tego wynika, że celibat należy zmienić? Otóż doświadczenie wykazało, że kapłani, którzy zawarli małżeństwo, z kolei w pięćdziesięciu procentach nie dochowali wierności wybranej żonie. Te błędne decyzje są owocem ich niedojrzałości. Zniesienie celibatu to nie jest żadne rozwiązanie.

 

Ponieważ celibat jest prawem kościelnym, kapłan może być w pewnych sytuacjach zwolniony z obowiązków kapłańskich i założyć rodzinę. Gdyby to było prawo Boskie, o takim zwolnieniu nie mogłoby być mowy. Kapłan nawet w takiej sytuacji, a więc nie spełniając obowiązków kapłańskich, pozostaje nadal kapłanem i dysponuje w pełni kapłańską mocą. Gdyby więc taki kapłan po zwolnieniu z obowiązków kapłańskich był świadkiem wypadku na szosie, jest zobowiązany udzielić ofiarom wypadku rozgrzeszenia i jego rozgrzeszenie jest ważne. Moc kapłańską posiada na wieki. Jego pomoc jest potrzebna, bo ważą się losy zbawienia umierających ludzi. To jest podobnie jak z lekarzem, któremu komisja odbiera prawo wykonywania zawodu. Jeśli znajdzie się w sytuacji, że trzeba ratować człowieka, może wykorzystać wiedzę, którą posiada i skutecznie pomóc, bo chodzi o dobro pacjenta.

 

Zgorszenie dane przez kapłana należy do najcięższych, jakie istnieją na ziemi. Obok niego można ustawić zgorszenie dzieci przez rodziców. Groza tego zgorszenia wynika stąd, że zostaje wówczas zniszczony Boski autorytet kapłana. Rany tak zgorszonego człowieka krwawią często przez całe życie i są bardzo trudne do uleczenia.

 

Zgorszenie jest wpisane w dzieje kapłaństwa i Bóg się na to zgodził. Piotr gorszy nas trzykrotnym zaparciem się, Judasz zdradza. To są duchowni, to są pierwsi biskupi. Jakie winno być nasze podejście do zgroszenia? Ile razy dostrzegamy zgorszenie dane przez kapłana, tyle razy pamiętajmy, że jest to dla nas próba wiary. Czy ja przychodzę do Chrystusa, który jest w kapłańskich rękach, czy tylko do rąk. Jeśli te ręce gorszą, trzeba zobaczyć skarb, który jest w tych rękach ukryty. Zależy mi na Chrystusie, a nie na rękach. Nie mogę odwracać się od Chrystusa z powodu słabych, grzesznych kapłańskich rąk.

 

Jesteśmy zobowiązani upomnieć gorszącego, to jest chrześcijański obowiązek. W wielu wypadkach takie upomnienie jest błogosławieństwem. Trzeba się za kapłana modlić. Proszę pamiętać, że taktyka zła jest bardzo prosta, po co ma łamać dziesięć tysięcy gałązek, każdą z osobna, jeśli może uderzyć w konar i odciąć od razu dziesięć tysięcy gałązek połączonych pniem przez ten konar. Dlatego nie dziwmy się, że atak na kapłana jest tak mocny.

 

Jeszcze jeden element, na który warto zwrócić uwagę. Jest nim wzrastająca fala antyklerykalizmu. Z czego to wynika? W każdym społeczeństwie jest pewna doza niezadowolenia, które próbuje się w różnych celach wykorzystać. Przez wiele lat niezadowolenie było ukierunkowane przeciw komunizmowi. Obecnie tego ukierunkowania już nie ma, a niezadowolenie zostało. Można więc obserwować, jak zwalczające się dotąd obozy szukają, na kogo niechęć wylać. Ofiarą staje się stan duchowny niesłusznie utożsamiany z Kościołem.

 

Duchowieństwo nie interesuje się antyklerykalizmem, bo i tak musi robić to, co do niego należy, bez względu na to, jakie będą nastroje. My jesteśmy odpowiedzialni przed Panem Bogiem. Antyklerykalizm jest groźny ludzi świeckich, bo podważa zaufanie do kapłana. Taki jest jego cel. Ten mechanizm trzeba odkryć, bo inaczej można popełnić szereg poważnych błędów.

 

Na koniec warto postawić pytanie: Czy w naszym życiu jest równowaga między modlitwą za kapłanów a ich krytyką? Jeśli ta równowaga jest, to krytyka jest słuszna. Nie chodzi o to, by kapłana nie krytykować, jeśli w jego życiu jest coś, co trzeba poddać krytyce; chodzi o to, czy krytyka jest prowadzona w duchu Ewangelii. I drugie pytanie: Czy zbyt łatwo nie ulegamy propagandzie? Chodzi o prawdę. Prawda nas wyzwoli.

 

Ks. Edward Staniek - Uwierzyć w Kościół

 

 

 

Istotne dyspozycje powołanego 


Dokumenty Kościoła rozróżniają kapłaństwo wspólne, w którym uczestniczą wszyscy wierni na mocy chrztu św. (KK 10) oraz kapłaństwo posługi powierzane przez Kościół wybranym wiernym przez udzielenie święceń: diakonatu, prezbiteratu i biskupstwa. Przez przyjęcie święceń stają się świętymi szafarzami, którzy mają służyć wszystkim braciom na drodze osiągnięcia zbawienia, zwłaszcza przez głoszenie słowa Bożego i udzielanie sakramentów świętych. Natomiast wierni świeccy mogą zostać ustanowieni przez biskupa diecezjalnego w posłudze lektora i akolity, aby wymownie wspomagać kapłanów w ewangelicznym posługiwaniu (MQ IX). Jednakże i w tym zakresie o udzieleniu posługi decyduje biskup diecezjalny – pasterz własny Kościoła partykularnego.

 

Prawodawca określił, że święcenia ważnie przyjmuje tylko mężczyzna ochrzczony (kan. 1024). Dlatego bycie chrześcijaninem istotnie warunkuje ważność święceń, jak również osobista i wewnętrzna intencja kandydata w zakresie przyjęcia tego sakramentu. Kościół uważa niezmiennie, że tylko mężczyzna ochrzczony może ważnie otrzymać święcenia. Dlatego dyscyplina kanoniczna nie zezwala na powołanie kobiet do urzędu kapłańskiego, bowiem Kościół nie czuje się uprawniony do przekazania im tego powoływania. Nie dzieje się tak dlatego, że stanowiłoby to problem dla Kościoła czy dla niektórych ludzi w Kościele. Takie stanowisko wynika z rozumienia przez Kościół Bożej obecności i pochodzącego od Boga w Jezusie Chrystusie daru powołania. Kościół w swojej decyzji nie występuje przeciwko promocji kobiety, bowiem wydane dokumenty jasno wskazują że wspólnota eklezjalna wystarczająco wspomaga jej osobowy rozwój w tym co jest kobiecie właściwe i co jest zgodne z jej kondycją, jako istoty odmiennej od mężczyzny i na równi z nim powołanej, aby być odrębnym wzorcem ludzkiej osobowości. Dlatego Kościół wzywa również kobiety do pełnego uczestnictwa w kapłaństwie duchowym, kapłaństwie w życiu rodzinnym, kapłaństwie wychowującym zastępy młodych pokoleń, które jest tak samo godne, ważne i owocne i tak samo wprost nieodzowne dla Ludu Bożego w każdym narodzie. Nie udzielając święceń kobietom Kościół wymownie wskazuje na nieprzerwaną tradycję katolicką, postępowanie samego Chrystusa, postępowanie apostołów oraz znaczenie samej postawy Chrystusa i apostołów w świetle tradycji eklezjalnej.

 

Wymogi stawiane kandydatom do święceń 


Do godziwego udzielenia święceń diakonatu i prezbiteratu niezbędne jest spełnienie przez kandydata określonych przez prawo wymagań. Prawodawca określa, że kandydat musi uzyskać przepisaną formację, posiadać niezbędne przymioty – które ocenia biskup lub przełożony wyższy w zakonie, nie może być związany żadną nieprawidłowością ani przeszkodą. Kandydat musi także być rzeczywiście potrzebny do posługi w Kościele i będzie przyjęty do Kościoła partykularnego (kan. 1025 § 1-3).

 

Bardzo istotnym wymogiem jest to, by kandydat do święceń cieszył się należytą wolnością. Należy wskazać, że istotne są również znamiona prawdziwego Bożego wezwania kandydata, a mianowicie: nieskażona wiara, prawa intencja, wymagana wiedza, dobra opinia, nienaganne obyczaje i wypróbowane cnoty oraz odpowiednie przymioty fizyczne i psychiczne, które są niezbędne do pełnienia posługi w Kościele. Prawodawca wymaga także, aby kandydat do święceń był bierzmowany, należał do grona kandydatów do diakonatu i kapłaństwa, przyjął wcześniej posługę lektora i akolity, złożył pisemną deklarację odnośnie do dobrowolnego i świadomego przyjęcia święceń, publicznie się zobowiązał do zachowania celibatu i odprawił wymagane rekolekcje przed święceniami.

 

Kandydaci do święceń diakonatu i prezbiteratu muszą mieć odpowiedni wiek określony przez prawo. Dlatego święceń kapłańskich można udzielić mężczyznom, którzy ukończyli 25 rok życia i są wystarczająco dojrzali. Natomiast diakonat mogą przyjąć ci, którzy ukończyli 23 rok życia (kan. 1031 § 1). Istnieje jednak możliwość przyjęcia święceń diakonatu przez mężczyzn żonatych po ukończeniu 35 roku życia i otrzymaniu zgody od żony (kan. 1031 § 2). 

 

Nieprawidłowości i inne przeszkody do święceń

 

Prawo zabrania przyjęcia święceń lub ich wykonywania, kiedy kandydat jest związany przeszkodami stałymi – nieprawidłowościami lub przeszkodami zwykłymi. Nieprawidłowości zazwyczaj wiążą na stałe, zaś przeszkody zwykłe ustają np. na skutek upływu czasu, zmiany okoliczności, spełnienia pewnych warunków lub ustania samej przyczyny.

 

Od nieprawidłowości może uwolnić jedynie dyspensa kompetentnej władzy kościelnej. Do nieprawidłowości prawodawca zalicza: chorobę psychiczną, stan apostazji – herezji lub schizmy kandydata, usiłowanie zawarcia małżeństwa, nawet tylko cywilnego, popełnienie zabójstwa lub spędzenie płodu, okaleczenie siebie lub innej osoby, nieprawne wykonywanie czynności święceń (kan. 1041 nr 1-6). Natomiast do przeszkód zwykłych Kościół zalicza: stan małżeński, sprawowanie urzędu lub zarządu zakazanego duchownym oraz stan nieutwierdzenia w wierze (kan. 1042). W tym ostatnim przypadku chodzi o neofitę, a więc tego, kto niedawno się nawrócił i przyjął chrzest. Nie jest neofitą chrześcijanin, który powrócił do pełnej jedności z Kościołem katolickim. Ocena właściwa należy do kompetencji biskupa diecezjalnego. Należy dodać, że wszyscy wierni mają obowiązek sumienia, aby powiadomić biskupa lub proboszcza o znanych im przeszkodach kanonicznych, które wiążą kandydatów do święceń (kan. 1043).

 

Nieprawidłowości i przeszkody

 

Nieprawidłowości mają charakter stały, więc nie ustają samoczynnie przez fakt przyjęcia święceń. Dlatego Prawodawca zadecydował, że kto będąc związany nieprawidłowością do przyjęcia święceń i przyjął święcenia, nie może ich wykonywać (kan. 1044 § 1 n. 1), jak również ten, kto popełnił publiczne przestępstwo apostazji, herezji lub schizmy (kan. 1044 § 1 n. 2). Nieprawidłowymi do wykonywania święceń są również ci, którzy popełnili jedno z następujących przestępstw kanonicznych, a mianowicie: usiłowanie zawarcia małżeństwa, zabójstwo lub spędzenie płodu, poważne okaleczenie siebie lub innej osoby oraz nieprawne wykonywanie czynności święceń (kan. 1044 § 1 n. 3). Przestępstwa powyższe popełnione po przyjęciu święceń zabraniają wykonywania czynności, do których są wymagane święcenia. Prawodawca dodaje też, iż wyświęcony może zostać związany przeszkodą zwykłą do wykonywania święceń kiedy nieprawnie przyjął święcenia, a więc będąc uprzednio związany przeszkodą (kan. 1044 § 2 n. 1). Wyświęcony nie może godziwie spełniać posługiwania wynikającego ze święceń. Również w takim samym stanie znajduje się ten, kto popadł w amencję lub inną chorobę psychiczną. W tym przypadku konieczna jest opinia biegłego z zakresu psychiatrii. Jeśli opinia jest pozytywna to biskup diecezjalny może zezwolić na wykonywanie władzy święceń (kan. 1044 § 2 n. 2). Od wszystkich nieprawidłowości i przeszkód może dyspensować Stolica Apostolska. Zwykle czyni to w przypadku nieprawidłowości i przeszkód jej zastrzeżonych, a od innych dyspensuje biskup diecezjalny bądź przełożony wyższy. Warto dodać, że od nieprawidłowości tajnych w zakresie wewnętrznym dyspensuje Penitencjaria Apostolska, od przestępstwa apostazji, herezji lub schizmy Kongregacja Nauki Wiary, a od pozostałych nieprawidłowości zastrzeżonych: dla osób świeckich i duchownych diecezjalnych Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, dla osób konsekrowanych Kongregacja Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. 

 

Wymagane dokumenty i badania 


Prawodawca wymaga, aby kandydat przed przyjęciem święceń złożył następujące dokumenty: świadectwo ukończenia studiów teologicznych, od kandydatów do prezbiteratu świadectwa przyjęcia święceń diakonatu, a od kandydatów do diakonatu świadectwa chrztu i bierzmowania, zaświadczenia o przyjęciu lektoratu i akolitatu, zaświadczenie o złożeniu deklaracji stwierdzającej, że kandydat przyjmuje święcenia dobrowolnie i że zamierza wykonywać na stałe posługę kościelną (kan. 1036).

 

Potwierdzenie święceń 


Fakt udzielenia kandydatowi święceń diakonatu, prezbiteratu i biskupstwa należy odnotować w specjalnej księdze przechowywanej troskliwie w kurii biskupiej, jak również wszystkie dokumenty dotyczące poszczególnych kandydatów i przyjętych święceń (kan. 1053 § 1). Ponadto biskup udzielający święceń powinien każdemu wyświęconemu przekazać autentyczne świadectwo święceń. Po święceniach należy także powiadomić proboszczów parafii chrztu osób wyświęconych, aby duszpasterze odnotowali ten fakt na marginesie aktu chrztu św. każdego z wyświęconych (kan. 535 § 2).

 

Kościół w sposób bardzo dokładny troszczy się o sakrament kapłaństwa jako wieczernikowy dar Chrystusa dla wspólnoty Ludu Bożego. Z taką samą energią biskup diecezjalny i wyżsi przełożeni mają troszczyć się o kandydatów do przyjęcia święceń, realizujących istotne wymogi z zakresu formacji ludzkiej, duchowej, intelektualnej i pastoralnej. Jest to dzieło trudne, dlatego prosimy Cię o modlitewne i duchowe wsparcie...

© 2017 Franciszkanie Zabrze. All Rights Reserved.
Free Joomla! templates by Engine Templates